|
|
|
|
|
| |
Ostatnio rozegrany2010.05.20 19:00  | |  | | KS Budowlani Organika Łódź | | ENION Energia MKS Dąbrowa Górnicza | | | 1 : 3 |
(25:17,23:25,16:25,22:25) Najbliższy planowany2010.12.04 00:00  | |  | | ENION Energia MKS Dąbrowa Górnicza | | Impel Gwardia Wrocław |
|
|---|
|
|
|
|
|
|
9 września 2010, imieniny Jacka Piotra Sergiusza |
|
|
|
Informacje i Aktualności
| | | | Marta Haładyn: Liczymy na wsparcie kibiców! 2010-09-06 22:00:00 | >>> <<< | W Dąbrowie Górniczej przygotowania nabierają tempa. Po obozie przygotowawczym w Szczyrku, siatkarki Enionu wróciły do Zagłębia Dąbrowskiego pełne zapału do pracy. Ogromną werwą wykazuje się również Marta Haładyn, która w tym sezonie chce uporać się z problemem stabilizacji swojej formy. Mimo, że do rozpoczęcia rozgrywek ligowych jeszcze daleko to już dziś ta młoda rozgrywająca złożyła deklarację, że w nadchodzącym sezonie nie zabranie woli walki o medal Mistrzostw Polski.
>>>
Grzegorz Bargieła: Ubiegły rok był chyba tym przełomowym w Twojej karierze. Liga Mistrzyń, medal Mistrzostw Polski, a w konsekwencji powołanie do kadry. Wszystko to wskazuje na to, że możesz zaliczyć go do tych udanych.
Marta Haładyn: Faktycznie sezon był dobry i udało się go dobrze zakończyć. Liga Mistrzyń to była przygoda. Poniosłyśmy tam więcej porażek niż zwycięstw jednak mimo to uważam, że odrobiłyśmy pracę domową jeśli chodzi o europejskie puchary. Jednak o tych sukcesach trzeba szybko zapomnieć, bo wielkimi krokami zbliża się nowy sezon. Teraz są większe wyzwania, na które złożyło się kilka czynników m.in. to, że pojawiło dużo nowych twarzy w zespole i wszystko trzeba budować znów od nowa.
Nadchodzący sezon będzie Twoim drugim sezonem w Dąbrowie Górniczej. Po odejściu Magdaleny Śliwy klub za priorytet postawił sobie zatrzymać Ciebie. Czy Ty jednak miałaś jakieś oferty z innych drużyn, lig czy krajów?
Kontakt w MKS mam podpisany jeszcze na dwa lata, więc tutaj sprawa była w jasna. Poza tym uważam, że jest to klub perspektywiczny i bardzo stabilny pod każdym względem, dlatego nie widziałam sensu rozglądać się za zmianą otoczenia.
Rok temu byłaś „uczennicą” wcześniej wspomnianej Magdaleny Śliwy. Czy czujesz się na siłach aby poprowadzić już samodzielnie grę ENIONU?
Po odejściu Magdy moja rola w zespole na pewno uległa zmianie. Obecnie pracujemy bardzo dużo. Patrząc kilka lat wstecz to we Wrocławiu również miałam takie momenty w których ówczesny trener częściej dawał mi szansę pograć niż w zeszłym roku. Czasami tak jest, że swoje trzeba odstać w kwadracie, żeby później z powodzeniem wejść na boisko. W klubie jeszcze nikt nie powiedział kto jest pierwszą rozgrywającą. Póki co Lucie (Muhlsteinova - przyp. red.) przygotowuje się z reprezentacją do Mistrzostw Świata, więc ja na razie mam więcej „grania”. Z biegiem czasu trener na pewno podejmie decyzję w tej kwestii. Na razie jest rywalizacja, walka i trzeba sobie na to miejsce po prostu zapracować.
Kilka tygodni temu rozpoczęłyście bardzo długi okres przygotowawczy. Wcześniej jednak były zasłużone wakacje. Czy w tym czasie miałaś piłkę w rękach czy jednak wolałaś trzymać się z dala od siatkówki?
Tak, wakacje były z dala od siatkówki (śmiech). Mimo, że czasu dużo nie miałam to aktywny wypoczynek był, ale bez piłki. Taki odpoczynek jest potrzebny. Tak samo jak każdy człowiek ma urlop, tak samo siatkarki też powinny mieć urlop (śmiech).
Wielokrotnie podkreślałaś, że jednym z największych mankamentów w Twojej grze jest brak stabilnej formy. Czy to jest właśnie ten element, nad którym będziesz chciała popracować najwięcej?
Oczywiście, że tak. Póki co mam na sobie podwójny nakład pracy, bo sama będę praktycznie do listopada. Później wraca Lucie i to wszystko się zapewne wyrówna. Na pewno z roku na rok formę tę będzie trzeba stabilizować i nad tym koniecznie trzeba się skupić.
Już w najbliższej przyszłości czeka Was szereg turniejów oraz sparingów i to z nie byle kim, bo pewne są mecze z drużynami z Niemiec, Rosji, być może z Włoch. Uważasz, że takie spotkania są potrzebne?
Zdecydowanie tak! Nawet gdybyśmy miały nawiązywać z tymi zespołami równą walkę, czy ponosić porażki. Chociaż wiadomo, że nie podchodzimy do takich spotkań ze spuszczonymi głowami, gdyż uważam, że w niczym nie jesteśmy gorsze od drużyn z ligi rosyjskiej czy niemieckiej. My się cały czas poznajemy, uczymy i zgrywamy. W zespole są nowe dziewczyny, a w tych turniejach nie będziemy grały pełnym składem. Z biegiem czasu kolejne siatkarki będą wracały ze zgrupowań, także wszystko to będzie się powoli krystalizowało. Mamy jeszcze dużo czasu do grudnia. Ten sezon będzie specyficzny, dlatego malutkimi kroczkami brniemy do przodu. My też nie możemy zostać w tyle w stosunku do innych zespołów, dlatego każdy taki sparing będzie dla nas cennym doświadczeniem i dobrym treningiem.
Zapewne deklarację o walkę o medal możesz złożyć, a czy możesz powiedzieć, że na koniec sezonu zawiśnie on na Waszych szyjach?
Nigdy nie można powiedzieć: „tak, będzie medal” lub „nie, nie będzie medalu”. Deklaracje oczywiście złożyć mogę, bo jestem pewna, że na boisku zostawimy całe serca. Liga się wzmocniła. Obecnie jest kilka zespołów, które będą walczyć o najwyższe cele. Według mnie taka sytuacja jest korzystna, bo to nie chodzi o to, żeby dwie drużyny były hegemonami. Na pewno będzie ciekawie i w tym ciężkim sezonie bardzo liczymy na wsparcie naszych kibiców.
Czego poza wytrwałością i zdrowiem mogę Ci życzyć na ten ciężko szkoleniowo okres?
Tego, żeby wszystko szło zgodnie z planem, bo jeśli zdrowie będzie, to wszystko przyjdzie wraz z ciężką pracą.
Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Podsumowanie Final Six 2010-08-31 08:15:01 | >>> <<< | W niedzielę w chińskim Ningbo zakończył się tegoroczony cykl World Grand Prix. Więc teraz nadszedł czas na podsumowanie całego turnieju. Najlepszą ekipą okazały się Amerykanki, które pod wodzą trenera Hugh McCutcheona nie przegrały ani jednego spotkania. Pragniemy przypomnieć, że w pierwszym meczu z Polkami reprezentacja USA przegrywała już 0:2, a w trzecim secie 22:24. >>> Reprezentacja Polski niesiona na fali euforii szybko została sprowadzona na ziemię. Wszystko zaczęło się bardzo dobrze, bo nic nie wskazywało na to, że świetnie grające Polki przegrają wygrany mecz z reprezentacją USA (2:3 - 25:13, 25:18, 26:28, 19:25, 12:15). Później było już tylko gorzej. Drugiego dnia turnieju podopieczne trenera Jerzego Matlaka nie sprostały faworyzowanym Brazylijkom. A większość naszych zawodniczek było tylko cieniem, dla fantastycznie grających Sheilli oraz Jacqueline. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:3 (25:21, 23:25, 25:20, 25:17). Po tych spotkaniach trener Matlak zapewniał, że przeciwniczki są już w naszym zasięgu i aby je dogonić brakuje tylko odrobiny szczęścia oraz wyeliminowania własnych błędów. Trzeci dzień był kulminacją wcześniejszych bądź co bądź złych występów Polek w Ningbo. Wtedy to na drodze stanęły nam gospodynie turnieju - Chinki, które zagrały prawdopodobnie najlepszy mecz w całym cyklu, a Polki najgorszy. Reprezentacja Polski po szybkiej "lekcji chińskiego" (0:3 - 19:25, 19:25, 17:25) schodziła z boiska z głowami spuszczonymi, gdyż tak złego występu kibice już dawno nie widzieli. Jedno było pewne - gorzej już być nie mogło. Zimny prysznic dla Polek okazał się lekiem w meczu z Japonią, która spisywała się nader dobrze w tegorocznej WGP. W czwartym dniu turnieju Polska po bardzo dobrej grze głównie Joanny Kaczor, Karoliny Kosek oraz Anny Barańskiej pokonała reprezentację Kraju Kwitnącej Wiśni 3:1 (25:15, 21:25, 25:23,25:22). Kiedy wydawało się, że w Polskiej drużynie wszystko już zaskoczyło i kiedy po cichu liczyliśmy nawet na podium rozgrywek WGP nadszedł mecz z Włoszkami. Po pierwszym secie byliśmy już bliżej niż dalej najlepszej pozycji w historii w cyklu Grand Prix. Jednak nieustępliwość Włoszek i brak sił naszych podstawowych zawodniczek zaowocowały czwartą porażką (1:3 - 25:23, 15:25, 23:25, 17:25) w turnieju finałowym.
Wart odnotowania jest też fakt, że broniąca barw MKS Dąbrowa Górnicza Joanna Staniucha - Szczurek wystąpiła w czterech spotkaniach (zabrakło jej w składzie na mecz z Brazylią) i w każdym z nim dodała od siebie kilka oczek. I tak w spotkaniu z reprezentacją USA Pani Asia zdobyła 2pkt, z reprezentacją Chin - 5 pkt, z reprezentacją Japoni - 2 pkt oraz z reprezentacją Włoch 3 pkt. Łącznie w całym turnieju w Ningbo Pani Asia zdobyła 12 "oczek". Wynik ten może imponujący nie jest, ale Joanna Szczurek na boisku pojawiała się głównie w celu poprawy przyjęcia zagrywki i takie zadania powierzał jej trener Matlak.
Teraz dwa tygodnie odpoczynku, a później przygotowania znów ruszą pełną parą. Tym razem żartów już nie ma, gdyż Mistrzostwa Świata za pasem, a oczekiwania kibiców są wysokie. Jednego można być pewnym szykuje nam się prawdziwa siatkarska jesień.
Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Kim są Ivana i Lucie? 2010-08-27 19:06:00 | >>> <<< | Poniżej prezentujemy krótkie sylwetki Ivany Plchotovej i Lucie Muhlsteinovej czyli dwóch Czeszek, które dołączyły w przerwie międzysezonowej do zespołu MKS Dąbrowa Górnicza. >>>
Ivana Plchotová to urodzona 28 października 1982r. czeska środkowa bloku mierząca 192 cm wzrostu. W swojej karierze występowała min. we włoskich klubach: Sassuolo Volley, Pre Camp Collecchio, Zoppas Conegliano czy Siram Roma. Polscy kibice mogą ją pamiętać z bardzo dobrych występów w Muszyniance Muszyna w sezonie 2008/2009 z którą sięgnęła po Mistrzostwo Polski, a także dostarła do finału Pucharu Polski, ulegając BKS-owi Bielsko Biała. We wspomnianym sezonie Ivana była jedną z 3 najlepiej zagrywających ligi, plasując się za Anną Barańską i Mają Tokarską. Ubiegły sezon Plchotová spędziła w lidze rumuńskiej, a dokładnie w Tomisie Konstanca gdzie wywalczyła Puchar Rumunii. Nowa środkowa ma także inne, miłe wspomnienia z polskiej ziemi z racji występu z reprezentacją narodową na Mistrzostwach Europy rozgrywanych w 2009r. Czeszki występowały wtedy w grupie D, która rozgrywana była w katowickim spodku ze Słowacją, Serbią i Azerbejdżanem z którym wygrały i awansowały do drugiej rundy tego turnieju. Tam niestety przegrały już wszystkie spotkania, kończąc Mistrzostwa na 10 miejscu.
Lucie Muhlsteinova to 25-letnia rozrywająca reprezentacji Czech. Polscy kibice mogą ją pamiętać sprzed dwóch lat z AZSu Białystok w którym była podstawową zawodniczką, Wtedy też w białostockim zespole występowała nasza nowa atakująca – Izabela Żebrowska. Warto dodać, że była wówczas jedną z najlepiej zagrywających rozgrywających w lidze. Zaserwowała 30 asów, co dało jej drugie miejsce w klasyfikacji najlepiej serwujących rozgrywających sezonu 2008/2009r. tuż za odchodzącą z Dąbrowy Górniczej Magdalena Śliwą. W minionym sezonie grała w greckim Olympiakosie Pireus zdobywając w nim Puchar Grecji. Olympiakos występował także w Challenge Cup w którym doszedł do 1/16 ulegając innemu greckiemu zespołowi - Panathinaikosowi Ateny. Wartym odnotowania jest na pewno jej występ na ubiegłorocznych Mistrzostwach Europy, podczas których reprezentacja Czech, grająca w Katowicach dotarła do drugiej rundy rozgrywek kończąc turniej w tej fazie.
Czy Lucie i Ivana poprowadzą Zagłębiowski zespół do zwycięstwa w pucharze krajowym, podobnie jak robiły to w swoich poprzednich drużynach? Tego dowiemy się za kilka miesięcy.
inf. własna. Michał Paździerski |
| | | | |
| | | | | | World Grand Prix - Pozostał już tylko turniej finałowy 2010-08-23 08:09:43 | >>> <<< | Zgodnie z przewidywaniami reprezentacja Polski w ostatnim turnieju eliminacyjnym pewnie pokonała outsiderów tegorocznej World Grand Prix - Tajwan oraz Portoryko, a meczem, którym wszyscy się emocjonowali była potyczka Polek z Brazylijkami. Ostatecznie to Brazylia zanotowała 3 zwycięstwa i jako faworytki awansowały do Final Six z pierwszego miejsca. Podopieczne Jerzego Matlaka również spisały się bardzo dobrze, gdyż do turnieju finałowego Polki awansowały z 3 pozycji. >>> Pierwsze dwa spotkania to tzw. "mecze, którze trzeba wygrać i zapomnieć". Wszyscy kibice w Polsce oraz sztab szkoleniowy z siatkarkami nie dopuszczał innej myśli jak szybkie zwycięstwo w obu potyczkach (z Tajwanem i Portoryko). I inaczej być nie mogło. Warty odnotowania jest też fakt, że w spotkaniu z gospodyniami turnieju w Taipej w pierwszej szóstce pojawiła się przyjmująca MKS Dąbrowa Górnicza - Joanna Staniucha - Szczurek, która bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie zdobywając na samym początku meczu punkt bezpośrednio z zagrywki. Nie bez znaczenia było również wejście na boisko Pani Asi w meczu z Brazylią. Jej pojawienie się na boisku zdecydowanie poprawiło przyjęcie reprezentacji Polski, jednak nie wystarczyło to jeszcze na pokonanie reprezentacji Canarinhos. Ogólnie w Tajwanie Joanna Staniucha - Szczurek zdobyła 4 oczka dla reprezentacji Polski. Wynik ten może nie zachwyca, ale po tych spotkaniach trener Jerzy Matlak wie, że ma solidną zawodniczkę w przyjęciu i obronie, bo właśnie tymi elementami siatkarskiego rzemiosła wyróżniała się ostatnio Pani Asia.
Przed nami już tylko turniej finałowy. Final Six rozegrane zostanie w terminie 25.08 - 29.08 w chińskim Ningbo. Rywalkami Polek (11 miejsce w światowym rankingu) będą zespoły z światowej czołówki: Brazylia (1 miejsce), Chiny (2 miejsce), USA (4 miejsce), Japonia (5 miejsce) oraz Włochy (7 miejsce). Czy Biało-czerowne poradzą sobie z tak trudnymi rywalkami na tak gorącym terenie? Tego dowiemy się już niebawem.
Poniżej przedstawiamy terminarz gier Final Six World Grand Prix.
25.08 – środa
godz. 7.00 USA – Polska
godz. 9.30 Brazylia – Japonia
godz. 13.30 Chiny – Włochy
26.08 – czwartek
godz. 7.00 USA – Włochy
godz. 9.30 Polska – Brazylia
godz. 13.30 Chiny – Japonia
27.08 – piątek
godz. 7.00 Japonia – Włochy
godz. 9.30 Brazylia – USA
godz. 13.30 Chiny – Polska
28.08 – sobota
godz. 7.00 Polska – Japonia
godz. 9.30 Brazylia – Włochy
godz. 13.30 Chiny – USA
29.08 – niedziela
godz. 7.00 Japonia – USA
godz. 9.30 Włochy – Polska
godz. 13.30 Chiny - Brazylia
Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Elżbieta Skowrońska: MKS to świetna drużyna 2010-08-18 11:21:02 | >>> <<< | Elżbieta Skowrońska to nowy nabytek zespołu z Dąbrowy Górniczej. Była zawodniczka Muszynianki ma wraz z Mateą Ikić w nadchodzącym sezonie z powodzeniem zastąpić Katarzynę Walawender oraz Ewelinę Sieczkę. O kilka słów po pierwszym treningu Panią Elę poprosiła Paulina Paca. >>> Paulina Paca: Jest Pani nową zawodniczką w klubie. Jak Pani odbiera drużynę po pierwszym treningu?
Elżbieta Skowrońska: Jak ja mogę odbierać tak świetną drużynę po pierwszym treningu? (śmiech) Tylko dobrze! Wcześniej znałyśmy się z większością zawodniczek. Fajnie było na treningu, fajnie się zaczęło, dziewczyny także fajne. Mam nadzieję, że tak dalej będzie.
Nie czuła się Pani trochę nieswojo przychodząc do MKSu z Muszyny, po zaciętych meczach tych drużyn w fazie play-off?
Nie, nie czułam się nieswojo. Jakoś tak, jak już mówiłam, jak się parę lat pogra w tej klasie rozgrywek, to wszystkich się zna. Przychodzi się do nowego klubu, przechodzi się te pierwsze dni, żeby poznać cały nowy obiekt, a potem jest już jak w każdym innym klubie.
Rozpoczęły się treningi, więc można powiedzieć, że wakacje już się dla Pani skończyły. Jak je Pani spędziła? Był odpoczynek od siatkówki?
Był odpoczynek. Akurat w tym roku jakoś tak się złożyło, że praktycznie w ogóle się nie ruszałam. A to mi się rzadko zdarza, bo zawsze jakoś się ruszam. Mam nadzieję, że nie będzie tak strasznie na początku. Ale odpoczęłam, odpoczęłam. Miałam kilka swoich zajęć, byłam nad morzem, posiedziałam chwilę, poopalałam się, było fajnie.
Jakie są Pani oczekiwania odnośnie drużyny i przyszłego sezonu?
Jakie mam oczekiwania. Szczerze powiem, że mam takie oczekiwania, żebyśmy stworzyły fajny, zgrany zespół. Żebyśmy się fajnie wszystkie rozumiały, coś razem osiągnęły. Jeśli to wszystko będzie, to będzie też dobry wynik. Wiadomo, że każdy chciałby się znaleźć w minimum pierwszej czwórce, ale wiadomo – to jest tylko sport i zobaczymy jak będzie.
Paulina Paca - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Pierwszy trening Enion Energia MKS Dąbrowa Górnicza 2010-08-17 09:50:15 | >>> <<< | Połowa sierpnia już za nami. Uczniowie lada dzień rozpoczną szkołę, a studenci cieszyć się będą ostatnim miesiącem wakacji. Natomiast dla zawodniczek ENION Energii MKS Dąbrowa Górnicza wakacje skończyły się z dniem 16 sierpnia, kiedy to na boisku do piłki plażowej w Parku „Zielona” odbyły swój pierwszy trening po długiej przerwie. Parkiet w Hali Widowiskowo - Sportowej „Centrum” przechodzi właśnie remont, dlatego dziewczyny przez najbliższy tydzień przed wyjazdem do Szczyrku trenować będą na piasku. >>> Zanim jednak Dąbrowianki pojawiły się na „Zielonej”, w dąbrowskiej Hali Centrum miało miejsce pierwsze po przerwie spotkanie zarządu klubu i sztabu sportowego z zespołem. Stawiły się na nim prawie wszystkie zawodniczki. Zabrakło jedynie reprezentantek: Joanny Staniuchy-Szczurek, Matei Ikić, Ivany Plchotovej, Lucie Muhlsteinovej, a także Natalii Kurnikowskiej. Natomiast swój pierwszy oficjalny kontakt z drużyną miały byłe zawodniczki Muszyny – Izabela Żebrowska i Elżbieta Skowróńska, z którą rozmowę opublikujemy w dniu jutrzejszym.
Szkoleniowcy wzięli pod uwagę wakacyjne lenistwo, przez co trening, który zaprezentowali zawodniczkom był luźny i lekki. Siatkarki z Zagłębia najpierw przypomniały sobie jak odbija się piłkę sposobem dolnym i górnym, aby po oswojeniu się z grą przejść do ataków i w ostateczności – używania każdego z tych elementów w różnych kombinacjach. Nie obyło się bez śmiechu i żartów, szczególnie na temat własnego wakacyjnego „zastania”, czy podziału numerów na koszulkach, które dziewczyny „komisyjnie” rozdzieliły.
Trening zakończył się na chwilę przed wielką ulewą, która sparaliżowała wszystkie okoliczne miasta Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Jednak siatkarkom MKSu udało się schować do samochodów, nim zdążyły zmoknąć – czyżby to był znak, że szczęście będzie towarzyszyło drużynie przez cały przyszły rok? Miejmy taką nadzieję. Najpierw jednak długie, ze względu na późniejsze rozpoczęcie rozgrywek, przygotowanie do sezonu.
O kilka słów na temat pierwszego treningu i przyszłego sezonu poprosiliśmy Kierownika drużyny – Leszka Rusa.
Paulina Paca: Dzisiaj odbył się pierwszy trening po przerwie. Jak oceniasz grę dziewczyn, ich formę?
Leszek Rus: Trudno spodziewać się czegoś wielkiego. Długa przerwa była, a sezon zaczynamy troszeczkę później. Małymi krokami dojdziemy do optymalnej formy. Pomalutku, pomalutku, trzeba się wzmocnić, dojść do formy wydolnościowo.
Masz jakieś oczekiwania w związku z przyszłym sezonem?
Jesteśmy dobrej myśli. Nie można popadać w „hurra optymizm” – Zdobyliśmy brązowy medal, ale drużyny się powzmacniały i to znacząco. Zarówno zawodniczkami krajowymi jak i zagranicznymi.
Jak będzie wyglądał harmonogram treningów w ramach przygotowania do sezonu?
Jutro wejdziemy chwilę na siłownię. Nie będzie to zbyt duże obciążenie, bo jest jeszcze za wcześnie. Później wrócimy na plażę – cały tydzień spędzimy na boisku do siatkówki plażowej. Potem wyjeżdżamy na obóz do Szczyrku, a jak wrócimy będziemy trenować na hali.
Paulina Paca - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Fantastyczny mecz Joanny Szczurek. Polki w Final Six World Grand Prix! 2010-08-15 10:00:00 | >>> <<< | Za nami drugi weekend cyklu World Grand Prix. Polki pokonując reprezentatki Tajwanu 3:0 i podobnie jak przed tygodniem w Gdyni reprezentację Niemiec 3:1 zapewniły sobie awans do Final Six, które odbędzie się w terminie 25-29 Sierpnia w chińskim Ningbo. W trzecim spotkaniu fantastycznie spisała się przyjmująca MKS Dąbrowa Górnicza - Joanna Staniucha - Szczurek, która zmieniając Karolinę Kosek wzięła ciężar gry na swoje barki w najtrudniejszym momencie całego meczu z Niemkami. >>> Gdyby ktoś pytał dlaczego, lub też po co duet trenerski Matlak-Makowski zdecydował się powołać Joannę Szczurek do reprezentacji Polski, to wystarczy pokazać mu dzisiejsze spotkanie z zespołem Niemiec. Pani Asia swoim wejściem na boisko odmieniła losy drugiego seta w którym Polki przegrywały odpowiednio 0:7, 8:16 i 18:23. Jej skuteczne ataki i bardzo dobre obrony pozwoliły całej drużynie uwierzyć w sukces i ostatecznie wygrać tę partię 25:23 jak i całe spotkanie 3:1. W ciągu całego meczu Pani Asia zdobyła 9 "oczek" dla polskiego teamu. Podobnie jak w poprzednim tygodniu sztab szkoleniowy mógł też liczyć na Katarzynę Gajgał. Środkowa ta była najlepiej punktującą zawodniczką polskiej drużyny w meczu z gospodyniami - Japonkami. Pani Kasia zdobyła wówczas 19 punktów. Dodając do tego jeszcze mecz z zawodniczkami z Tajwanu i Niemiec to łącznie w ciągu tego weekendu indywidualny licznik punktowy Katarzyny Gajgał zatrzymał się na 39 "oczkach".
Już za tydzień (20-22.08) ostatni turniej eliminacyjny. Polki, które awans przypieczętowały już dzisiejszym zwycięstwem zmierzą się w grupie H z drużynami Brazyli, Portoryko i jeszcze raz Tajwanu.
Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Bez pięciu zawodniczek drużyna brązowych medalistek PlusLigi Kobiet - ENION Energii MKS Dąbrowa Górnicza rozpocznie przygotowania do sezonu 2010-08-12 13:24:29 | >>> <<< | Już w najbliższy poniedziałek, 16 sierpnia brązowe medalistki PlusLigi Kobiet wznawiają treningi i rozpoczynają przygotowania do sezonu 2010/11. Trener Waldemar Kawka do dyspozycji będzie miał siedem zawodniczek. Zabraknie reprezentantek: Chorwatki Matei Ikić, Czeszek Ivany Plchotovej oraz Lucie Muhlsteinovej, a także naszej jedynej reprezentantki w seniorskiej kadrze Polski – Joanny Staniuchy-Szczurek i reprezentantki juniorek - Natalii Kurnikowskiej. Wszystkie te zawodniczki uczestniczą w zgrupowaniach swoich reprezentacji. >>> Tydzień później, 23 sierpnia zespół udaje się na tygodniowe zgrupowanie do Szczyrku. Po powrocie, Dąbrowianki szlifować będą formę we własnej hali, by pod koniec września udać się do Hamburga, gdzie prawdopodobnie rozegrają sparing z tamtejszym Hamburgiem SV (Niemki gościły w Dąbrowie Górniczej w zeszłym roku).
Po powrocie z Niemiec, drużyna rozegra dwa sparingi, a rywalami będą zespoły z Turcji i Rosji.
W dniach 11-12 października, dąbrowska hala Centrum będzie gospodarzem towarzyskiego turnieju, w którym oprócz ENION Energii MKS-u zagrają zespoły spoza granicy Polski. Mimo, iż turniej rozgrywany będzie w poniedziałek i wtorek, to jednak zarząd klubu ma nadzieję, iż spragnieni siatkówki dąbrowscy kibice zarezerwują sobie wolne wieczory w te dwa dni i licznie przyjdą kibicować drużynie. Obsada turnieju powinna być znana do końca sierpnia.
Następnie 16 października, drużyna udaje się do Radomska, gdzie zaplanowany jest pokazowy mecz z Organiką Budowlani Łódź, a w dniach 23-24 października weźmie udział w kolejnym turnieju, tym razem w Jarocinie. Rywalkami Dąbrowianek będą wtedy Impel Gwardia Wrocław, Centrostal Bydgoszcz i po raz kolejny Organika Budowlani Łódź.
O dokładnych terminach meczów sparingowych, zmianach jak i samym przebiegu przygotowań, będziemy na bieżąco informować na naszej stronie internetowej. |
| | | | |
| | | | | | Dąbrowianki po World Grand Prix w Gdyni 2010-08-10 11:13:43 | >>> <<< | Po wspaniałym dla Polskich kibiców i Polskich siatarek turnieju z serii World Grand Prix nie milkną jeszcze głosy, ale już dziś nasze reprezentantki muszą zapomnieć o wydarzeniach z Gdyni i po raz kolejny ciężko pracować przed następnym turniejem, który tym razem odbędzie się w Japońskiej Okayamie. >>> Nie możemy też zapomnieć o tym, że w obecnej reprezentacji trenera Jerzego Matlaka nie brakuje dąbrowskiego akcentu. Joanna Staniucha - Szczurek w ubiegły weekend była na boisku zaledwie przez przysłowiową "minutę". Zanotowała przy tym jeden potężny atak z drugiej linii, jednak szczęśliwie wybroniony przez libero reprezentacji Niemiec Kerstin Tzscherlich. Wszyscy kibice w Dąbrowie Górniczej liczą na to, że w Japoni Pani Asia da się we znaki przeciwniczkom i zdobędzie kilka lub kilkanaście punktów dla reprezentacji Polski. Słowa pochwały należą się również Katarzynie Gajgał, która szczególnie dobrze zaprezentowała się podczas meczu z Dominikaną. Pani Kasia we wszystkich trzech spotkaniach zdobyła łącznie 21 punktów.
Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Krystyna Strasz: Wyniki mogą być zdecydowanie lepsze! 2010-08-07 08:52:23 | >>> <<< | Sierpień, wakacje za pasem, a siatkarki większości drużyn PlusLigi Kobiet rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu, tym razem 2010/2011. Nie inaczej jest w drużynie obecnego brązowego medalisty Mistrzostw Polski. Choć drużyna z Zagłębia Dąbrowskiego swój cykl przygotowań rozpoczyna za tydzień, to już większość zawodniczek jest w gotowości i czeka na pierwsze spotkanie z zarządem i sztabem szkoleniowym. O przygotowaniach, szansach i nowej drużynie rozmawialiśmy z libero Krystyną Strasz. >>> Grzegorz Bargieła: Mija dopiero pierwsza połowa sierpnia, można powiedzieć, że okres wakacyjny w pełni, ale dla Was czas urlopów powoli dobiega końca. Kiedy pierwsze treningi i czy wiecie już jak będą one wyglądały? Może jakiś obóz przygotowawczy poza miastem?
Krystyna Strasz: Faktycznie już za tydzień zaczynamy przygotowania. Czeka nas bardzo długi okres przygotowawczy, bo przecież sezon rozpoczyna się dopiero na początku grudnia. O tym jak będą wyglądały treningi dowiemy się pewnie lada dzień, najprawdopodobniej rozegramy też kilka turniejów towarzyskich. A jeśli chodzi o wyjazd na obóz przygotowawczy wiem tylko tyle, że ma być, ale żadnych konkretów jeszcze nam nie przedstawiono.
Jak spędziłaś swoje wakacje? Czy zregenerowałaś swoje siły przed bądź co bądź wyjątkowo trudnym sezonem, który startuje dopiero w grudniu?
Swoje wakacje rozpoczęłam pod koniec lipca, a z początkiem sierpnia odwiedziłam polskie morze. Przez ten okres starałam się na każdym kroku wypoczywać i odpoczywać. No i chyba się udało (śmiech).
Nadchodzący sezon zapowiada się niezwykle emocjonująco, w ubiegłym roku widoczna była różnica między zespołami z końca stawki, a tymi najlepszymi. Teraz wszystko na to wskazuje, że o punkty w każdym spotkaniu będzie bardzo trudno.
W damskiej siatkówce wreszcie zaczyna się taki skok jak kiedyś w męskiej. Mianowicie coraz więcej zagranicznych, dobrych siatkarek chce grać w naszym kraju i naszej lidze. Myślę, że to wszystko może wyjść polskiej siatkówce na duży plus, gdyż poziom rozgrywek wzrośnie i nie będzie już takich meczów gdzie przed ich rozpoczęciem można było w ciemno typować końcowy rezultat. A co za tym idzie każda kolejka spotkań będzie wzbudzała większe emocje zarówno wśród zawodniczek i trenerów ale przede wszystkim wśród kibiców.
W zeszłym sezonie wiele mówiło się o tym, że siatkarki z Dąbrowy Górniczej zbiorą doświadczenie w europejskich pucharach, które zaprocentuje w przyszłości. Teraz, kiedy skład został gruntownie zmieniony i kilka zawodniczek jak Sieczka czy Walawender odeszły z klubu znów będzie trzeba się zgrać na nowo i zrozumieć jak poprzednio „bez słów”. Spodziewałaś się tak dużych zmian personalnych?
Spodziewałam to za dużo słowo. Raczej domyślałam się, że takie zmiany mogą nastąpić. Rzeczywiście szkoda trochę, bo miałyśmy fajną, zgraną ekipę, zarówno na boisku jak i poza parkietem. Ale życie toczy się dalej i jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że z czasem również z nowym zespołem jak to powiedziałeś będziemy rozumieć się „bez słów” i załapiemy taki klimat.
Czy widziałaś się już z nowymi koleżankami, które w tym roku zdecydowały się reprezentować barwy dąbrowskiego MKS?
Niestety jeszcze nie było żadnego spotkania.
Znając wszystkie nowe nazwiska, czy możesz powiedzieć, która z dziewczyn może okazać się prawdziwym hitem transferowym MKSu i dlaczego?
Ja nie jestem taktykiem, dlatego wolę tego nie oceniać. Po pierwszych spotkaniach na pewno okaże się, kto najwięcej dobrego wnosi do zespołu.
Z każdym zbliżającym się nowym sezonem pojawiają się nowe emocje i nowe oczekiwania. Czy zarząd klubu przedstawił już Wam wstępne założenia na nadchodzący nowy sezon 2010/2011?
Tak jak wcześniej wspomniałam jeszcze nie miałyśmy zorganizowanego żadnego spotkania całej drużyny z zarządem. Wydaje mi się, że o tym i o innych sprawach organizacyjnych będziemy rozmawiać na pierwszym z nich, które zaplanowane jest na 16 sierpnia.
Drugi rok z rzędu drużyna MKS Dąbrowa Górnicza wystąpi w europejskich pucharach. Rok temu była ta Liga Mistrzyń, teraz Puchar CEV, gdzie pierwszym rywalem będzie czeskie Kralovo Pole z Brna. Jakie są Twoje oczekiwania związane właśnie z występami na europejskich parkietach?
Myślę, że tym razem będziemy miały większe szanse na ugranie czegoś w Pucharze CEV niż rok temu miało to miejsce w Lidze Mistrzyń. Drużyny w tych rozgrywkach są zdecydowanie bardziej w naszym zasięgu i dlatego spotkania mogą być naprawdę emocjonujące i ciekawe. No i wyniki też mogą być zdecydowanie lepsze (śmiech).
Pytanie ostatnie i proszę o krótką odpowiedź. Czy MKS Dąbrowa Górnicza ma szansę w nadchodzącym sezonie na tytuł Mistrza Polski?
Każdy z zespołów na starcie PlusLigi Kobiet ma szansę na miejsce na podium oraz na tytuł mistrzowski. MKS ma ją taką samą jak inne drużyny. Pytanie jest tylko jedno. Kto z tej szansy skorzysta (śmiech).
Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| | | | | | Rezerwacja karnetów na sezon 2010/2011 od poniedziałku – 9 sierpnia 2010-08-06 15:03:50 | >>> <<< | Wszyscy, którzy nie mogą doczekać się już startu nowego sezonu PlusLigi Kobiet, od najbliższego poniedziałku będą mogli dokonać rezerwacji karnetu. >>>Podobnie jak poprzednio, sprzedaż odbywa się w recepcji hali „Centrum” w godz. 8 – 15, natomiast aby zarezerwować miejsce, należy udać się z dowodem wpłaty (paragon fiskalny) za dany karnet do sekretariatu hali, który znajduje się w pok. nr 7 na I piętrze hali.
Karnety te obowiązują tylko na mecze PlusLigi Kobiet, zarówno na sezon zasadniczy jak i play off. Zasady dystrybucji biletów na mecze Pucharu CEV znane będą w terminie późniejszym.
Nie ma innej możliwości rezerwacji karnetu.
Ceny karnetów i biletów wstępu na mecze PlusLigi Kobiet w sezonie 2010/11 kształtują się następująco:
Karnet normalny – 120 zł
Karnet ulgowy – 70 zł (obowiązuje emerytów, rencistów oraz uczniów i studentów za okazaniem ważnej legitymacji)
Bilet normalny – 14 zł
Bilet ulgowy – 7 zł |
| | | | |
| | | | | | Joanna Staniucha - Szczurek: To był jeden z lepszych sezonów 2010-07-21 14:29:03 | >>> <<< | Joanna Staniucha – Szczurek jako jedyna z dąbrowianek dostała powołania na turniej World Grand Prix. Obecnie sama zainteresowana ciężko pracuje nad odbudową formy z zeszłego sezonu w którym to, przypomnijmy raz jeszcze MKS Dąbrowa Górnicza zdobył brązowy medal, a „Stacha” została wybrana najlepszą zawodniczką ENION Energii w głosowaniu sms. W wywiadzie dla mksdabrowa.tv wspomina powrocie do narodowej reprezentacji oraz planach na przyszły sezon.
foto. mksdabrowa.tv >>> mksdabrowa.tv: Jak oceni Pani ostatnie starcia Polski i Białorusi?
Joanna Staniucha – Szczurek: Dzisiaj dziewczyny wygrały mecz gładko, nie to co dwa dni wcześniej, gdzie koleżanki się męczyły bo wygrały 3:2. W tym drugim spotkaniu dziewczyny pogoniły zagrywką przeciwnika, bo słyszałam o 30 asach i tym sobie ustawiły mecz i wygrały już gładko 3:0.
Nie było Pani na zgrupowaniu w Kołobrzegu. Czy udało się już Pani wbić w ten rytm treningowy?
Pomalutku to wszystko idzie. Na razie trenuję dopiero tydzień, ale małymi kroczkami do przodu. Troszeczkę jest mi ciężko, bo miałam miesięczną przerwę, ale powoli myślę, że będę wracała do formy.
W zeszłym sezonie Pani drużyna zajęła 3 miejsce w Mistrzostwach Polski, a Pani została wybrana najlepszą zawodniczką. Czy ten ubiegły sezon był najlepszym czy też jednym z najlepszych w Pani karierze?
Myślę, że tak. To był jeden z moich lepszych sezonów. Z tej okazji chciałabym wszystkim podziękować, którzy oddali na mnie swój głos i dzięki którym mogłam wygrać w tym sms-owym głosowaniu. Na pewno było to dla mnie ogromne zaskoczenie. Także jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich kibiców.
Więcej na mksdabrowa.tv
mksdabrowa.tv/Grzegorz Bargieła - inf. własna |
| | | | |
| |
|
|
|
|
|
|